TelAwiw Online

Niezależny portal newsowy & komentarze, Izrael, Arabowie, Świat.

W kategorii: | Sierpień 30, 2015 | 11:48

INACZEJ (dokończenie) – Renata Jabłońska

Następnego dnia rano dzwonię do Efiego.

– Rozmyśliłaś się? – w jego głosie czuję duże napięcie.

– Nie, Efi. Oddałam już bilet. Dzwonię, bo chcę ci serdecznie życzyć udanej, miłej wycieczki.

Jego „dziękuję” jest lodowate.

Nie wiem czy zadzwoni po powrocie, czy będziemy się spotykać. Jeśli tak, to tylko od czasu do czasu, na więcej  mnie nie stać. Już i tak usiłowałam przerzedzić  nasze spotkania.

Chyba nie byłam nieuczciwa wobec niego, nie zwodziłam go przecież.

Gdyby tak zjawił się cudem Julek, i objął mnie, czułabym, że jestem w domu. Nieważne gdzie byliśmy z Julkiem, ale razem, zawsze było w domu.

Przeżyłam pięć lat samotności. Zżyłam się z nią.

Żałuję nawet, że zmieniłam mieszkanie, w tamtym  obecność moich najbliższych byłaby  bardziej wyczuwalna. Lecz jednak ratowałam się tą zmianą. Bałam się siebie chyba. Może słusznie.

Chcę żyć nadal tak jak dotychczas, sama, z moimi wspomnieniami.  Nie pokochałam Efiego, choć wtedy, przed laty, byłam w nim zakochana.  

Zastanawiam się, czy znam siebie samą na tyle, żeby wiedzieć, jak bym postępowała, gdybym spotkała kogoś innego, bardzo miłego i ciepłego.



Reklama

Reklama

Treści chronione