TelAwiw Online

Niezależny portal newsowy & komentarze, Izrael, Arabowie, Świat.

W kategorii: | Wrzesień 10, 2015 | 4:42

SIENKIEWICZ BYŁ WIZJONEREM.

TELAWIW OnLine: Tzw. okoliczności towarzyszące tego wydarzenia zatarły mi się w pamięci, ale żywo stoi mi przed oczami motyw, ze względu na który chcę o tym opowiedzieć. Byłem wtedy małym chłopcem, który po wakacjach spędzonych u dziadków w Izraelu wracał drogą lotniczą do Polski.

Nie było oczywiście połączeń bezpośrednich, więc – strzaskany na heban i w nowych jeansikach – wylądowałem turbośmigłowcem EL-AL w Wiedniu, skąd miałem potem turbośmigłowcem LOT dotrzeć na Okęcie. Niestety podczas międzylądowania okazało się, że zaginęły gdzieś moje dokumenty.

Z jakiegoś powodu nie zgłosiła się też po mnie na Schwechat przyjaciółka mojej matki, u której miałem przemieszkać z chwilę, czekając na rejs do PL. Nie znałem żadnego języka poza polskim – póki co zabrany zostałem na noc przez austriacką stewardesę z obsługi naziemnej mającą przyjaciela Polaka.

Facet okazał się cholernie fajny – krótko przedtem chyba prysnął z peerelu – wieczorami czytał mi na głos jedyną polską książkę w tym domu „W pustyni i w puszczy”. Na zawsze pozostało mi w jakimś kącie mózgu poczucie wielkiej grozy wywołane obrazami zdziczałej hordy islamskiej Mahdiego.

Sienkiewicz jako pierwszy na świecie dostrzegł mega niszczycielski potencjał zawarty w tym fanatycznym żywiole. Jego opisy wracają teraz do mnie, zawsze jak widzę obrazki z panarabskiej wiosenki… (BTW, dokumenty odnalazły się – zapomniałem wtedy, że babcia wcisnęła mi je w kąt walizy)…



Reklama

Reklama