TELAWIW OnLine: Żeby ogarnąć decyzję Trumpa o wycofaniu 2000 wojskowych z Syrii, warto zdawać sobie sprawę, że zaangażowanie US Army nigdy nie było tam duże – obecność militarna Amerykanów we wschodniej części basenu Morza Śródziemnego też jest stosunkowo niewielka. Tymczasem w Rosji pogłębia się kryzys ekonomiczny – rubel pada na pysk (70 za 1$), oligarchowie dają nogę – baryłki ropy będące podstawą rosyjskiego eksportu tanieją w tempie zawrotnym (45 baksów). Moskwa nie ma kasy na „rekonstrukcję” zmasakrowanej Syrii, podczas gdy Donald Trump nie zamierza do tego dokładać – do czego mógłby zostać zobowiązany, utrzymując tam choćby i tak tylko symboliczną obecność… W rezultacie Putin będzie zapewne musiał dogadać się z Izraelem ws. blokowania ekspansji Teheranu, gdyż dalsze, spodziewane po ewakuacji Amerykanów nasilenie ataków Cahalu (IDF) na „oś irańską” byłoby wyrokiem śmierci dla Asada.
© 2018 Eli Barbur. Wszelkie prawa zastrzeżone.