TELAWIW OnLine: Cholera wie, czy akurat Reza Pahlawi,
eks-następca tronu w Iranie, żyjący od 1978 na cichym przedmieściu w USA – aspirujący do czołowej roli w transformacji politycznej tej wielkiej ponad 90-milionowej krainy – może okazać się faktycznie „właściwym człowiekiem na właściwym miejscu”. Sęk w tym, że na obecnym krytycznym etapie nie widać nigdzie żadnego innego kandydata spełniającego choćby z grubsza te kryteria. EB