TZW. FRAGMENT WIĘKSZEJ CAŁOŚCI. (16)
TELAWIW OnLine: Sezon na Legii startował po pochodzie 1-majowym, gdy na pl. Defilad szykowała się masowa impreza z kapelami ludowymi zwana prywatem u Józia. 200-kilowy basenowy Gruby Kazio skakał z ocalałej cudem z przedwojnia modernistycznej 10-metrowej wieży z trampoliną, że woda występowała z brzegów, a narąbany jazzband na górnym podeście ładował dixieland. W podstawówce wchodziliśmy tam z chłopakami za frajer przez korty od tyłu i jak cię dorwali ratownicy – zabierali ci ubranie i musiałeś zbierać papierki kijem z gwoździem do wieczora; ale miałeś rzut na damskie solarium z 4-poziomowej wieży do skoków, choć nieraz ratownik sprowadzał cię za ucho na sam dół takim stylowym spiralnym zejściem albo z palcami w uszach skakałeś „na bombę”.