TelAwiw Online

Niezależny portal newsowy & komentarze, Izrael, Arabowie, Świat.

W kategorii: | Marzec 27, 2015 | 7:48

NAZYWAĆ RZECZY PO IMIENIU.

TELAWIW OnLine: Niemiecki Bild pisze, że drugi pilot Andreas Lubitz cierpiał na „depresję i wypalenie” – dlatego przerwał na rok naukę pilotażu w ośrodku Lufthansy w USA. W politycznie poprawnym bełkocie zaburzenia psychiczne – uniemożliwiające normatywne funkcjonowanie – noszą zatem dumne miano „depresji i wypalenia”. Powstaje pytanie, dlaczego niemiecki przewoźnik, uchodzący przecież za firmę solidną, dopuścił tego psychola za stery samolotu. Wg mnie pierwotnym grzechem – podobnie jak w walce z terrorem islamskim – jest niemożność nazywania rzeczy po imieniu.

@

TELAWIW OnLine: German Bild magazine has revealed that co-pilot Andreas Lubitz suffered from „depression and burnout” and that is why he halted his pilot education at Lufthansa’s center in the US for a year. In the politically correct mumbo jumbo mental disorders, preventing a person from normal functioning, are proudly called „depression and burnout”. The question arises as to why such a responsible German carrier allowed this psycho to take the helm of the aircraft. To my mind, the original sin – as in the fight against Islamic terror – is the inability to call things by their right name

 



Reklama

Reklama