TELAWIW OnLine: Post-orbánowskie Węgry
– kraj o niewielkim w sumie znaczeniu, któremu ten facet podbił ostatnimi laty status międzynarodowy, walcząc z lewactwem europejskim – pogrążą się chyba znowu w naturalnej dla nich anonimowości. Magyar chcący głównie odzyskać fundusze unijne – ze “statusem międzynarodowym” nie chodzi się jak wiadomo do marketu – będzie niczym włoska Giorgia Meloni balansować między prawicą i lewicą. Węgry zawrócą do swojego poprzedniego wcielenia: kraju w stanie tzw. nieważkości i tyle. EB